Śledziowy przysmak ze słoika


Jedna z ulubionych zakąsek mojego męża. Prosta i szybka w przygotowaniu. Idealna na święta, sylwestra, domówkę lub gdy po prostu mamy apetyt na śledzie.

Gdy tylko zrobię ten przysmak, następnego dnia wieczorem nie ma już połowy - polecam!

Składniki: (wyszły mi 2 słoiki po ok. 0,7 l)
  • ok. 500 g filetów śledziowych, solonych
  • ok. 8 marynowanych prawdziwków (u nas od cioci Józi, mogą być też marynowane pieczarki)
  • ok. 5 ogórków korniszonów
  • 2 średnie cebule cukrowe
  • 1 łyżka musztardy dijon/sarepskiej
  • świeżo mielony pieprz, do smaku
  • szczypta soli
  • olej rzepakowy, wg potrzeby




Wykonanie:
Filety śledziowe moczymy w zimnej wodzie, aby wypłukać je z nadmiaru soli (czas moczenia zależy od tego jak słone są śledzie). Następnie śledzie odsączamy na sitku i osuszamy ręcznikiem papierowym. Każdy filet smarujemy od strony bez skóry cienką warstwą musztardy i posypujemy świeżo zmielonym pieprzem. Filety składamy posmarowaną stroną do środka jak kanapkę i odkładamy na ok. 15 min. Po tym czasie kroimy na mniejsze kawałki.

Prawdziwki, ogórki konserwowe i cebulę kroimy w drobną kostkę. Lekko solimy, mieszamy całość i odkładamy na ok. 10 min.





Śledzie układamy warstwami w słoiku przesypując je mieszanką z cebuli, grzybów i ogórków. Na koniec całość zalewamy olejem, tak by przykrył wszystko cienką warstwą. Słoik zamykamy i odstawiamy do lodówki. Najlepsze są następnego dni, gdy postoją w lodówce ok. 24 h. U nas takie śledzie nie stoją długo w lodówce, znikają najczęściej w ciągu 2 dni 😉 - tak nam smakują, zwłaszcza mężowi.






Życzymy smacznego!!!


4 komentarze: