Piekę je od lat i zawsze wychodzi tak samo pyszne, puszyste i wilgotne. Przepi jest banalnie prosty. Ciasto polewam czekoladą, ale można je też przełożyć powidłami czy ulubionym kremem. Do ciasta można też wkroić jabłka, gruszki, na wierzch dodać wiśni, borówek czy malin.
- 300 g mąki (2 lekko czubate szklanki o pojemności 250 ml)
- 8 łżek kakao
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 szklanki cukru (400 g) można dać mniej
- 250 g masła
- 125 ml mleka (pół szklanki o pojemności 250 ml)
- 6 dużych jaj
Przygotowanie:
W garnku na małym ogniu podgrzewamy cukier z masłem i mlekiem do momentu, aż masło całkowicie się rozpuści. Studzimy. Białka oddzielamy od żółtek. Do wystudzonego masła z cukrem i mlekiem dodajemy żółtka i mieszamy. Następnie dodajemy mąkę przesianą z kakao i proszkiem do pieczenia. Mieszamy. Na koniec białka ubijamy na sztywną pianę i partiami dodajemy do ciasta, mieszając delikatnie szpatułką.
Gotowe ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy w temp. 180 st. C (funkcja góra-dół, bez termoobiegu), u mnie piekło się ok. przez ok. 50 min (ale jeśli pieczemy w większej formie może już być gotowe po 35-40 min, najlepiej sprawdzać patyczkiem czy ciasto nie jest surowe w środku). Ciasto polewam czekoladą. My próbujemy jeszcze ciepłe, bo trudno sie powstrzymać.
Życzymy smacznego!