Zrazy z karkówki - pomysł na świąteczny obiad


Są pyszne. Mięciutki środek, a skórka chrupiąca. Piekę je w piekarniku, bo poza krótkim, wstępnym przygotowaniem robią się praktycznie same. Pieczenie w piekarniku nie zmienia ich smaku, a jest to wersja zdrowsza i przede wszystkim mniej pracochłonna.

Robię je na szczególne okazje. Zazwyczaj przygotowuję i zawijam wieczorem, smaki fajnie się przegryzą, mięso skruszeje. A rano, hop do piekarnika i obiad z głowy. A nasępnego dnia, po odgrzaniu są jeszcze lepsze, więc gdy nie mamy czasu z powodzeniem można je upiec wcześniej i po prostu odgrzać.




Składniki:
  • 6 plastrów karkówki
  • pół czerwonej papryki
  • ogórki kiszone
  • cebula
  • 1 kromka chleba (np. pszenno-żytni)
  • przyprawy: sól, pieprz świeżo mielony, słodka czerwona papryka, musztarda francuska


Przygotowanie:
Karkówkę kroimy w plastry i dokładnie rozbijamy. Oprószamy z obu stron solą, pieprzem i dość obficie słodką czerwoną papryką. Jedną stronę smarujemy niewielką ilością musztardy. Paprykę i ogórki kroimy w paski, cebulę w pióra, chleb dzielimy na mniejsze kawałki. Na każdy plaster mięsa nakładamy ok. 2 pasków papryki i ogórków, cebulkę oraz niewielki kawałek chleba.




Zwijamy roladki, można je spiąć. Roladki przekładamy do naczynia żaroodpornego. Pieczemy pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do 180 st. C (piekę z termoobiegiem), pieczemy ok. 1,5 h. Pod koniec pieczenia odkrywamy pokrywkę i zapiekamy jeszcze chwilę, aby skórka się przyrumieniła (można włączyć opcje grill). Z powstałego płynu można zrobić sos (zagęścić).




Smacznego!